KSK Noteć Inowrocław – pewne zakończenie sezonu przed własną publicznością
Koszykarze KSK Qemetica Noteć Inowrocław pokonali Kotwicę Port Morski Kołobrzeg 95:71 w ostatnim meczu sezonu rozegranym przed własną publicznością. Spotkanie odbyło się 25 marca w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Niepodległości w Inowrocławiu i zgromadziło 1608 widzów.
Już od pierwszych minut było widać, że mecz będzie wyrównany. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 22:22, a goście potrafili wypracować nawet kilkupunktową przewagę. Jednak jeszcze przed przerwą gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Do szatni schodzili prowadząc 40:37, co zapowiadało emocjonującą drugą połowę.
Po zmianie stron KSK Qemetica Noteć Inowrocław zaczęła systematycznie budować przewagę. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, wygrana 26:22, w której gospodarze poprawili skuteczność rzutów z dystansu. W czwartej odsłonie inowrocławianie całkowicie kontrolowali przebieg gry, wygrywając ją 29:12 i zamykając spotkanie wysokim zwycięstwem.
Najwięcej punktów dla zespołu z Inowrocławia zdobył Dylan Frye, który zakończył mecz z dorobkiem 28 punktów, trafiając aż 8 rzutów za trzy. Wsparcie zapewnił również Darrell Harris, autor 18 punktów oraz 14 zbiórek, co przełożyło się na najwyższy wskaźnik EVAL w drużynie. Dwucyfrowe zdobycze punktowe zanotowali także Luka Mitrović 12 punktów oraz Piotr Lis 10 punktów.
Warto zwrócić uwagę na szeroką rotację zespołu. Punkty zdobyło aż jedenastu zawodników, a ławka rezerwowych dostarczyła 42 punkty, co miało duże znaczenie w końcowym rozrachunku. Gospodarze lepiej wykorzystali również punkty po stratach rywali oraz drugie szanse.
Po stronie gości najskuteczniejszy był Filip Małgorzaciak, który zdobył 20 punktów. Dwucyfrowe wyniki zanotowali także Paweł Leończyk 15 punktów oraz Ke’Jhan Feagin 14 punktów.
Mecz był 300. spotkaniem w sezonie ligowym i jednocześnie ostatnim występem KSK Qemetica Noteć Inowrocław przed własną publicznością w rozgrywkach zasadniczych. Zespół zakończył go pewnym zwycięstwem, kontrolując przebieg gry w drugiej połowie.
Foto. KSK Noteć Inowrocław

