Decka Pelplin rozbiła Noteć w Inowrocławiu
KSK Qemetica Noteć Inowrocław przegrała we własnej hali z Decką Pelplin 78:99, a spotkanie od pierwszych minut układało się po myśli gości, którzy natychmiast narzucili wysokie tempo i odzyskali kontrolę nad meczem w każdym kluczowym fragmencie. Choć Noteć miała w tym sezonie mecze pełne dynamiki i dobrej skuteczności, tym razem rywal pokazał różnicę jakości oraz konsekwencji, prowadząc od początku do końca.
Pelplin rozpoczął mecz bardzo mocnym akcentem. Intensywność, szybka rotacja piłki i świetna skuteczność pozwoliły im wygrać pierwszą kwartę 26:14. Noteć próbowała odpowiadać, jednak problemy z bronieniem akcji przeciwnika i zbyt wiele pustych minut w ataku sprawiały, że przewaga Decki rosła. Nawet gdy gospodarze w drugiej kwarcie szukali rytmu, rywale utrzymywali stabilne tempo, nie pozwalając na żaden przełom.
Po przerwie Noteć wyglądała lepiej, szczególnie w ofensywie. Cameron Hamilton wziął na siebie prowadzenie drużyny i zakończył mecz z 21 punktami, kilkoma efektownymi wejściami pod kosz oraz siedmioma celnie wykonanymi rzutami wolnymi. Świetne wejście z ławki dał również Maksymilian Grzesiak, który zdobył 15 punktów przy znakomitej skuteczności i na moment tchnął w zespół nadzieję na odrobienie strat. Mimo zrywów gospodarzy, Decka była jednak drużyną bardziej poukładaną i dokładniejszą.
Największe problemy Noteci dotyczyły obrony. Goście trafili 44% rzutów z gry i aż 12 trójek, wielokrotnie wykorzystując niezdecydowanie miejscowych. Jayden Coke-Domingue, zdobywca 31 punktów, był postacią kompletnie nie do zatrzymania — imponował zarówno atletyzmem, jak i spokojem w kluczowych momentach. Do tego Pelplin dominował na tablicach, zbierając aż 43 piłki i zdobywając 21 punktów drugiej szansy, co praktycznie zamknęło gospodarzom jakiekolwiek możliwości odrobienia wyniku.
Noteć walczyła do końca, o czym świadczy dobra czwarta kwarta w ich wykonaniu, zakończona wynikiem 26:28. Jednak przy tak wysokiej przewadze Decki próby odrabiania strat nie mogły już zmienić obrazu spotkania. Inowrocławianie po raz kolejny mieli problem ze skutecznością rzutów wolnych — trafili jedynie 23 z 37 prób, co przy meczu przeciwko jednej z najefektywniejszych ofensyw ligi staje się elementem kluczowym.
Choć wynik 78:99 wygląda dla gospodarzy boleśnie, zespół pokazał kilka pozytywnych indywidualnie momentów, na których można budować formę w kolejnych spotkaniach. Potrzebna będzie jednak większa konsekwencja w bronieniu linii obwodu, ograniczenie strat i skuteczniejsze wykorzystywanie łatwych punktów z linii rzutów wolnych. Decka Pelplin była w tym meczu drużyną dojrzalszą i bardziej kompletną, pokazując, że w starciach z topowymi ofensywami Noteć musi utrzymać koncentrację zdecydowanie dłużej.


