Katastrofa. KSK Noteć Inowrocław przegrywa mecz, który miała wygrać
KSK Qemetica Noteć Inowrocław przegrała u siebie z Żubrami Abakus Okna Białystok 80:81 w meczu 21. kolejki Pekao S.A. 1. Ligi Mężczyzn. Jednopunktowa porażka w Hali Widowiskowo-Sportowej przy al. Niepodległości to dla zespołu z Inowrocławia nie tylko stracona szansa na poprawę dorobku punktowego, ale również spotkanie, które realnie pogarsza sytuację w walce o ligowe utrzymanie.
Od pierwszej kwarty mecz miał wyrównany przebieg, jednak już na tym etapie było widać, że Noteć nie jest w stanie narzucić rywalom swojego stylu gry. Po remisie 22:22 w pierwszej odsłonie, w drugiej kwarcie inicjatywę przejęli goście z Białegostoku, którzy schodzili na przerwę z sześciopunktowym prowadzeniem 46:40. Żubry skutecznie wykorzystywały przewagę w „pomalowanym” i lepiej egzekwowały rzuty wolne, co w dalszej części spotkania miało kluczowe znaczenie.
Po zmianie stron obraz gry długo się nie zmieniał. Trzecia kwarta zakończyła się remisem 18:18, jednak to nadal Żubry kontrolowały tempo spotkania. W pewnym momencie trzeciej i czwartej kwarty goście odskoczyli nawet na 14 punktów, budując najwyższe prowadzenie w meczu przy stanie 72:58. Noteć znalazła się wówczas w bardzo trudnym położeniu i musiała gonić wynik niemal przez całą drugą połowę.
Końcówka przyniosła emocje, które mogły zakończyć się zupełnie inaczej. Gospodarze poprawili defensywę, ograniczyli straty i zanotowali serię 10 punktów, wracając do gry w ostatnich minutach. Mimo tego to Żubry Abakus Okna Białystok zachowały więcej spokoju w decydujących akcjach i ostatecznie wygrały 81:80, prowadząc w tym meczu łącznie przez ponad 31 minut.
Najwięcej punktów dla KSK Qemetica Noteć Inowrocław zdobył Luka Mitrović, który zakończył spotkanie z dorobkiem 24 punktów. Dwucyfrowe zdobycze zanotowali również Szymon Sobiech oraz Radosław Trubacz, którzy zdobyli po 12 punktów. Z ławki cenne minuty dał Alan Czujkowski, trafiając wszystkie swoje rzuty z gry.
Swoje pierwsze minuty w barwach Noteci rozegrał Travis Leslie, zakontraktowany na 30 dni w związku z problemami kadrowymi zespołu. Amerykanin spędził na parkiecie niespełna 15 minut, zdobył 8 punktów i dołożył 4 zbiórki. Był to jego debiut meczowy w nowym zespole, a jego obecność w rotacji ma znaczenie przy nadal nieobecnych z powodu urazów kolana Dylanie Frye oraz Darrellu Harrisie.
Wynik tego spotkania nabiera szczególnego znaczenia w kontekście sytuacji ligowej Noteci. Kilka dni wcześniej na SportowyInowroclaw.pl opublikowany został materiał analizujący położenie zespołu po 20 kolejkach, w którym mecz z Żubrami Białystok wskazywano jako jedno z kluczowych spotkań w walce o utrzymanie. Był to pojedynek z bezpośrednim rywalem z dolnej części tabeli, który przy korzystnym scenariuszu powinien zostać przez Noteć wykorzystany punktowo.
Zamiast wykonać krok w stronę oddalenia się od strefy zagrożenia, inowrocławianie zanotowali porażkę, która wyraźnie zmniejsza margines błędu na dalszą część sezonu. Spotkanie z Żubrami idealnie wpisuje się w scenariusz gry „na styku”, gdzie każdy mecz z zespołem o podobnym dorobku punktowym ma ogromną wagę, a stracone punkty mogą ciążyć aż do ostatnich kolejek.
Statystyki potwierdzają, że o losach spotkania zadecydowały detale. Noteć była skuteczniejsza w rzutach za dwa punkty, jednak Żubry lepiej wykonywały rzuty wolne i dłużej kontrolowały przebieg gry. W meczu zanotowano aż 10 remisów i 7 zmian prowadzenia, co tylko podkreśla, jak wyrównane było to spotkanie.
Foto. KSK Noteć Inowrocław


